<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mikołaj i tajemnica WIFIKA</title>
	<atom:link href="https://wifik.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wifik.pl/</link>
	<description>Strona poświęcona książce o bezpieczeństwie dzieci w sieci.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 29 Sep 2026 20:55:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://wifik.pl/wp-content/uploads/2026/03/cropped-ikona-2-32x32.png</url>
	<title>Mikołaj i tajemnica WIFIKA</title>
	<link>https://wifik.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>CapCut dla dzieci. Po co 8-latkowi umiejętność tworzenia contentu?</title>
		<link>https://wifik.pl/capcut-dla-dzieci/</link>
					<comments>https://wifik.pl/capcut-dla-dzieci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 20:30:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[AI dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[CapCut]]></category>
		<category><![CDATA[czas ekranowy]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[montaż filmów]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6372</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ośmiolatek uczy się montować filmy, korzystać z AI i budować portfolio własnych materiałów. Tylko po co? CapCut jest przeznaczony dla użytkowników od 13 lat, a najnowsze badania pokazują, że dzieci już dziś bardzo wcześnie trafiają do social mediów i odczuwają presję popularności. Sprawdzamy, gdzie kończy się rozwijanie kreatywności, a zaczyna trening produkowania contentu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/capcut-dla-dzieci/">CapCut dla dzieci. Po co 8-latkowi umiejętność tworzenia contentu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p>Kursy CapCut dla dzieci pojawiają się już w ofertach skierowanych do 8-latków. Uczą montażu, efektów, AI, pracy nad własnymi materiałami i budowania portfolio. Tylko po co ośmiolatek ma w ogóle uczyć się produkcji contentu i tworzenia portfolio? Czy naprawdę chcemy już kilkuletnie dzieci wprowadzać w mechanizmy rolek, zasięgów i social mediów? I jak pogodzić takie kursy z zasadami aplikacji, która jest przeznaczona dla użytkowników od 13. roku życia?</p>
</h2>
<h3>CapCut jest od 13 lat. Kurs od 8?</h3>
<p>O co ten szum? Na Facebooku jedna z firm oferujących kursy dla dzieci i młodzieży zachęca rodziców, by zapisać młodych na kurs z CapCut.</p>
</p>
<h3></h3>
<p>Nie chodzi o to, żeby zabronić dzieciom tworzenia filmów. Montaż może rozwijać wyobraźnię, uczyć opowiadania historii, pracy z obrazem i dźwiękiem. Problem pojawia się wtedy, gdy ośmiolatek nie tylko tworzy film dla zabawy, ale zaczyna uczyć się <strong>produkcji contentu</strong>: efektów, AI, atrakcyjnej formy, a nawet budowania „portfolio własnych filmów”.</p>
<p>Do czego ta umiejętność ma mu służyć? Ośmiolatkowi?</p>
<p>W przypadku CapCuta mamy bardzo konkretną granicę. Warunki korzystania z usługi mówią, że jest ona przeznaczona dla osób <strong>od 13. roku życia</strong>. Użytkownicy powyżej tej granicy, ale poniżej 18 lat, powinni korzystać z niej za zgodą rodzica lub opiekuna.</p>
<p>Sam CapCut idzie jeszcze dalej w poradniku dla rodziców. Producent pisze, że dzieci poniżej 13 lat <strong>nie powinny korzystać z aplikacji samodzielnie</strong>. Jeśli młodsze dziecko używa jej do projektu szkolnego, rodzinnego czy innego zadania pod nadzorem, dorosły powinien kontrolować materiały, sprawdzać, co trafia do aplikacji, unikać publicznego udostępniania i uważać na dane takie jak twarz, szkoła, lokalizacja czy adres.</p>
<p>Podczas zajęć da się taki model zorganizować. Jest prowadzący, można korzystać z przygotowanych materiałów i niczego nie publikować.</p>
<p>Tylko że kurs się kończy.</p>
<p>Ośmiolatek wraca do domu i chce montować dalej. Czy rodzic ma od tej pory siedzieć przy każdym filmie? Kontrolować zdjęcia, nagrania, funkcje AI i sposób udostępniania?</p>
<p>Jeśli szkolenie ma przygotować dziecko poniżej 13 lat do późniejszego <strong>samodzielnego korzystania z CapCuta</strong>, trudno pogodzić taki cel z zasadami samego producenta.</p>
<h3>Po co 8-latkowi „portfolio własnych filmów”?</h3>
<p>W reklamie kursu pojawia się jeszcze jedno kontrowersyjne sformułowanie: dzieci mają umieć budować <strong>portfolio własnych filmów</strong>.</p>
<p>Po co?</p>
<p>Portfolio nie jest po prostu folderem z filmami. Tworzymy je, aby komuś pokazać swoje dokonania: przy rekrutacji, naborze do szkoły, współpracy, poszukiwaniu klientów czy prezentacji własnej twórczości.</p>
<p>Komu swoje portfolio ma prezentować ośmiolatek?</p>
<p>Jeżeli chodzi o kreatywność, dziecko nie potrzebuje marki twórcy ani dorobku „do pokazania”. Potrzebuje przestrzeni na eksperyment, błędy, głupie pomysły i filmy, których być może nigdy nikomu nie pokaże.</p>
<p>Portfolio wprowadza inną logikę:</p>
<p><strong>tworzę &#8211; wybieram najlepsze &#8211; pokazuję &#8211; ktoś ocenia.</strong></p>
<p>A to już bardzo blisko mechanizmu, na którym opierają się social media.</p>
<p>Po co 8-letnie dziecko ma tworzyć rolki i vlogi?</p>
<h3>Dzieci już czują presję popularności</h3>
<p>Nie trzeba zgadywać, czy odbiór innych osób ma dla dzieci znaczenie.</p>
<p>Ofcom, brytyjski regulator rynku komunikacji i usług online, opublikował <strong>w maju 2026 roku duże badanie dotyczące korzystania dzieci z mediów</strong>. Wzięło w nim udział <strong>3426 dzieci w wieku 8-17 lat</strong>.</p>
<p>Aż <strong>70 proc. dzieci korzystających z social mediów lub komunikatorów przyznało, że przynajmniej czasami odczuwa presję, żeby być popularnym</strong>.</p>
<p><strong>33 proc. czuje tę presję przez cały czas lub przez większość czasu.</strong></p>
<p>Jednocześnie <strong>37 proc. dzieci 8-17 lat uważa, że spędza za dużo czasu przed ekranem</strong>. Co ciekawe, wśród samych 8–9-latków mówi tak już 28 proc.</p>
<p>Problem widzą również rodzice. 55 proc. rodziców dzieci 8-17 lat uważa, że czas ekranowy ich dziecka jest za wysoki, a niemal co trzeci &#8211; 32 proc. &#8211; przyznaje, że trudno mu ten czas kontrolować.</p>
<h3>Ośmiolatki już są na platformach 13+. Czy mamy pogarszać tę statystykę?</h3>
<p>Jeszcze mocniej wygląda to w kolejnym badaniu Ofcom.</p>
<p>Aż <strong>76 proc. ośmiolatków</strong> deklarowało, że w ciągu poprzednich czterech tygodni korzystało z co najmniej jednej usługi, w której minimalny wiek utworzenia własnego konta wynosił 13 lat. W całej grupie dzieci 8-12 lat było to 90 proc.</p>
<p>Ośmio- i dziewięciolatki spędzały online średnio <strong>2 godziny i 53 minuty dziennie</strong>. W grupie 8-14 lat średnia wynosiła 3 godziny i 36 minut, z czego niemal dwie godziny przypadały na social media i platformy wideo.</p>
<p>I jeszcze jedna liczba, która przy kursie tworzenia filmów brzmi szczególnie mocno:</p>
<p><strong>22 proc. dzieci w wieku 8-12 lat już wrzuca do internetu własne filmy.</strong> Nawet wśród dzieci 3-7 lat robi to według deklaracji rodziców 15 proc.</p>
<p>Czy naprawdę trzeba jeszcze przyspieszać wejście ośmiolatków w rolę producentów contentu?</p>
<h3>Najpierw nauczmy dzieci rozumieć to, co już oglądają</h3>
<p>Tym bardziej, że kompetencje dzieci nie zawsze nadążają za ich obecnością w internecie.</p>
<p>62 proc. badanych przez Ofcom dzieci 8-17 lat deklaruje, że czuje się pewnie, gdy ma ocenić, czy informacja w internecie jest prawdziwa. Jednocześnie <strong>31 proc. było przekonanych o swoich umiejętnościach, ale nie rozpoznało pokazanego im fałszywego profilu w social mediach</strong>. Tylko 42 proc. użytkowników wyszukiwarek wiedziało, dlaczego pierwsze wyniki w pokazanym przykładzie znajdowały się na górze &#8211; były reklamami.</p>
<p>Wniosek? Zanim dziecko nauczy się produkować idealne filmy, powinno wiedzieć, że idealny film może przedstawiać życie, które nigdy nie wyglądało tak dobrze poza ekranem.</p>
<h3>Tworzenie tak. Trening pod social media &#8211; po co?</h3>
<p>Zasadne pozostaje pytanie, czy powinniśmy już ośmiolatków oswajać z logiką: <strong>twórz, poprawiaj, buduj portfolio, pokazuj swoje treści</strong>.</p>
<p>Szczególnie skoro dzieci już bardzo wcześnie korzystają z usług 13+, część z nich publikuje filmy, odczuwają presję popularności, a rodzice mają problem z kontrolowaniem czasu przed ekranem.</p>
<p>Ośmiolatek może tworzyć.</p>
<p>Ale jego film nie musi mieć portfolio. Ani zasięgu. Nie musi zdobywać reakcji. Nie musi prowadzić do kolejnego i kolejnego materiału.</p>
<p><strong>Zanim nauczymy dziecko produkować internet, nauczmy je rozumieć, dlaczego internet tak bardzo chce jego uwagi. Nauczmy jak działa algorytm, edukujmy, czym możemy się w sieci pochwalić, a co zostawić tylko dla siebie. Czy z czystym sumieniem możesz powiedzieć, że Twój kilkulatek zdałby śpiewająco taki egzamin?</strong></p>
<p> Koniecznie przeczytaj  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/capcut-dla-dzieci/">CapCut dla dzieci. Po co 8-latkowi umiejętność tworzenia contentu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wifik.pl/capcut-dla-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Monika Świetlińska o tym, dlaczego zakazy nie chronią dzieci w internecie</title>
		<link>https://wifik.pl/monika-swietlinska-ksiazka-wifik/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2026 06:19:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Dla pedagogów]]></category>
		<category><![CDATA[Dla rodziców]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Świetlińska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6343</guid>

					<description><![CDATA[<p>Monika Świetlińska, autorka książki „Mikołaj i tajemnica Wifika”, opowiada o powodach jej powstania, edukacji cyfrowej dzieci w wieku 6–9 lat oraz roli rozmowy i zaufania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/monika-swietlinska-ksiazka-wifik/">Monika Świetlińska o tym, dlaczego zakazy nie chronią dzieci w internecie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p><strong>Sześciolatki dostają dziś telefon, ale nie dostają do niego żadnej instrukcji obsługi. Monika Świetlińska, autorka książki „Mikołaj i tajemnica Wifika&#8221;, tłumaczy, dlaczego strach i moralizowanie nigdy nie zadziałają tak dobrze jak rozmowa bez oceniania. Czy da się nauczyć dziecko bezpiecznego internetu bez straszenia?</strong></p>
</h2>
<h3>O tym, dlaczego powstała ta bajka i dlaczego rodzice powinny ją czytać swoim dzieciom</h3>
<h3>Skąd pomysł na książkę o bezpieczeństwie dzieci w internecie? Co było momentem, w którym zdecydowałaś się, że trzeba ją napisać?</h3>
<p><strong>Monika Świetlińska:</strong> Pomysł narodził się z bardzo osobistego doświadczenia. Jako mama nie zawsze wiedziałam, co powiedzieć synowi, gdy pytał o internet. Dawałam mu telefon &#8222;na chwilę&#8221;, ale nie miałam żadnego planu, jak go do tego przygotować. Szukałam wsparcia, materiałów, które pomogłyby mi rozmawiać z dzieckiem o sieci bez straszenia i bez moralizowania. Niczego takiego nie znalazłam. Więc sama napisałam.</p>
<p>Pracując w redakcji &#8222;Security Magazine&#8221; opracowałam i przeprowadziłam wtedy program z cyberhigieny dla przedszkolaków. Już wtedy, rozmawiając z ich rodzicami, usłyszałam, że rodzice zwyczajnie nie wiedzą, jak rozmawiać z dziećmi o internecie tak, żeby go nie demonizować. Z drugiej strony dzieci w wieku przedszkolnym nie zawsze wiedzą, jak radzić sobie z urządzeniem, które dostały do ręki, ale bez żadnej &#8222;instrukcji obsługi&#8221;. </p>
<p>Te dwie strony tego samego problemu, brak języka u dorosłych i brak instrukcji obsługi narzędzi u dzieci, towarzyszyły mi od jakiegoś czasu. Postanowiłam więc napisać bajkę, która da i mi, i innym rodzicom w podobnej sytuacji wspólny język z dzieckiem. </p>
<p>Pomogła mi w tym też zawodowo wieloletnia praca z treścią i komunikacją, zwłaszcza w obszarze cyberbezpieczeństwa. Wiedziałam, jak ważne jest mówienie o trudnych tematach w sposób przystępny i nasycony technologicznym językiem.</p>
<h3>
Książka skierowana jest do dzieci w wieku 6-9 lat. Dlaczego akurat ten przedział wiekowy jest według ciebie tak ważny, jeśli chodzi o edukację cyfrową?</h3>
<p><strong>M.Ś.:</strong> To wiek, w którym dzieci zaczynają samodzielnie korzystać z urządzeń, ale jednocześnie są już wystarczająco dojrzałe, żeby zrozumieć konkretne zasady i konsekwencje. Ale &#8211; co ważniejsze &#8211; to najbardziej zaniedbana edukacyjnie grupa dzieci. </p>
<p>Wiesz… najgorsze w tym wszystkim jest to, że według statystyk dzieciaki w tym wieku dostają ekrany do rąk, ale nie dostają informacji, jak z nich korzystać. I ja nie mówię tylko o aspektach technicznych, typu hasło, jak odpalić YouTube itd. Mówię o mentalnym przygotowaniu, odporności na zagrożenia, świadomości, że na internet nie możemy patrzeć przez różowe okulary. To taki sam świat z pozytywami i negatywami jak ten rzeczywisty. I dzieci o tym po prostu nie wiedzą.</p>
<p>Nie ma edukacji w tym przedziale wiekowym. A to co jest, to jedynie dobra wola nauczycieli w szkołach czy przedszkolach. W podstawie programowej nie ma edukacji z zakresu cyberbezpieczeństwa dla klas wczesnoszkolnych. A mówienie o tym, że 6-9 lat to za wcześnie na ekrany, jest zamiataniem problemu pod dywan. To się dzieje, więc zamiast łapać się za głowy, że 6-latek nie rozstaje się z telefonem &#8211; edukujmy, najpierw rodziców, później dzieci.</p>
<p>Najnowszy raport &#8222;Internet dzieci 2026&#8221; pokazuje, że dzieci w tej grupie wiekowej i starsze spędzają w sieci średnio cztery i pół godziny dziennie, więcej niż dorośli. To nie jest temat, który można odłożyć na &#8222;później&#8221;, na czas nastoletni. Im wcześniej dziecko nauczy się rozpoznawać niebezpieczne sytuacje. I co równie ważne, im wcześniej nauczy się, że może o nich powiedzieć rodzicowi bez obawy przed karą czy wyśmianiem, tym lepiej poradzi sobie z poważniejszymi wyzwaniami, które przyjdą wraz z dorastaniem.</p>
<h3>
W książce bardzo wyraźnie unikasz straszenia i moralizowania. Dlaczego to było dla Ciebie tak ważne?</h3>
<p><strong>M.Ś.: </strong>Bo strach i wstyd to najgorsi sojusznicy bezpieczeństwa. Jeśli dziecko boi się, że za pomyłkę w internecie zostanie ukarane, ośmieszone albo usłyszy &#8222;a nie mówiłem&#8221;, to następnym razem, gdy coś pójdzie nie tak, zamknie się w sobie zamiast przyjść do rodzica.</p>
<p>A to jest dokładnie odwrotność tego, co chcę osiągnąć. Dlatego Wifik, bohater książki, nigdy nie krzyczy i nie zabrania, tylko tłumaczy. Chciałam, żeby dzieci czytające tę książkę zrozumiały, że błędy się zdarzają, że dorosły jest po to, żeby pomóc, a nie osądzić. To buduje relację opartą na zaufaniu, a nie na strachu, i to jest fundament, który procentuje przez całe dzieciństwo i dorastanie.</p>
<p>Jest też drugi aspekt &#8211; nieocenianie samych rodziców. Wiem sama po sobie, że nie lubię, kiedy ktoś próbuje mnie strofować, wzbudzać we mnie poczucie winy, że “źle wychowuję swoje dziecko”. Drażni mnie to i sprawia, że odsuwam się od tego, kto, często niesłusznie, mnie ocenia. Więc bajka również nie ocenia rodziców, takich jak ja. Jestem jednym z nich. Mam nadzieję, że rodzice, czytając z dziećmi tę bajkę, czują w niej wsparcie, a nie krytykę. Taki był mój zamysł.</p>
<h3>
Czym różni się ta książka od innych publikacji o cyberbezpieczeństwie dla dzieci? Co jest jej unikalną wartością?</h3>
<p><strong>M.Ś.: </strong>Przede wszystkim tym, że to nie jest wyłącznie książka dla dzieci. Fabularna część, sześć rozdziałów z przygodami Mikołaja, jest napisana z myślą o najmłodszych czytelnikach. Ale każdy rozdział kończy się cyberlekcją, trzema dla dziecka i trzema dla rodzica. Dziecko widzi więc, że rodzic jest również odbiorca bajki &#8211; że są w tej bajce razem, a całość uzupełnia osobna wkładka poradnikowa dla dorosłych, przygotowana razem z partnerami merytorycznymi projektu. </p>
<p>To znaczy, że rodzic dostaje konkretne narzędzia do rozmowy, a nie tylko ładnie opowiedzianą historię. </p>
<p>Druga rzecz to fakt, że każdy rozdział, każda sytuacja opisana w książce, została skonsultowana z ekspertami, łącznie jedenastoma specjalistami. W tym z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości. </p>
<p>To nie są wymyślone zagrożenia, tylko realne sytuacje, z którymi dzieci mierzą się każdego dnia. Dodam, że jeszcze na etapie tworzenia bajki, usłyszałam pytania: dlaczego nie pokazujesz w bajce idealnych sytuacji, dlaczego ci bohaterowie są tacy “nieporadni”, dlaczego prezentujesz dzieciom niewłaściwe sytuacje? No ale przecież to są nasze codzienne sytuacje, tak żyjemy z dnia na dzień. Więc bajka jest tak skonstruowana, że najpierw powstaje problematyczna sytuacja, później mamy rozmowę bohaterów i Mikołaj sam dochodzi do właściwych wniosków. Wifik i rodzice są z niego dumni, że samodzielnie rozwiązuje problem. Przecież kilkulatki uwielbiają same rozwiązywać problemy, szukać rozwiązań, chcą być dumne i chcą czuć, że rodzice też są z nich dumni. To jest to wejście w świat dziecka, jego językiem i wartościami oraz zrozumienie go. </p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Co chciałabyś, żeby rodzice zapamiętali najbardziej po przeczytaniu tej książki razem z dzieckiem?</h3>
<p><strong>M.Ś.: </strong>Że rozmowa jest najskuteczniejszym narzędziem bezpieczeństwa, jakie mamy, znacznie skuteczniejszym niż jakikolwiek zakaz czy blokada rodzicielska. Dzieci są w internecie i tam pozostaną, to fakt, z którym nie da się dyskutować. </p>
<p>Ale jeśli zbudujemy z dzieckiem relację, w której wie, że może przyjść do nas z każdym problemem, nawet z takim, w którym samo zawiniło, to dajemy mu coś znacznie cenniejszego niż lista zakazanych stron. </p>
<p>Dajemy mu scenariusz na przyszłość. Bo gdy to samo dziecko za kilka lat, jako nastolatek, zetknie się z poważniejszym zagrożeniem w sieci, będzie już wiedziało, co zrobić i, co najważniejsze. Będzie wiedziało, że może o tym powiedzieć rodzicowi. To jest cel, do którego dąży cały projekt Wifik.</p>
<p><strong>Monika Świetlińska</strong></p>
<p>Autorka książki „Mikołaj i tajemnica Wifika”, twórczyni projektu edukacyjnego Wifik, content marketerka i była redaktorka prowadząca „Security Magazine”. Od lat zajmuje się komunikacją oraz treściami poświęconymi technologiom i cyberbezpieczeństwu.</p>
<p> Zamów książkę &#8222;Mikołaj i tajemnica Wifika&#8221;  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/monika-swietlinska-ksiazka-wifik/">Monika Świetlińska o tym, dlaczego zakazy nie chronią dzieci w internecie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ekranoholizm dorosłych</title>
		<link>https://wifik.pl/ekranoholizm-doroslych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[WIFIK WIFIK]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:26:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sandra Fryc, psycholog dziecięcy]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[smartfon]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6354</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ekranoholizm nie zawsze wygląda jak poważne uzależnienie. Często kryje się pod pozorem pracy, multitaskingu i konieczności pozostawania online. Dlaczego telefon tak łatwo wygrywa z rodzinną codziennością?</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/ekranoholizm-doroslych/">Ekranoholizm dorosłych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p><strong>Ekranoholizm dorosłych nie wymaga kradzieży pieniędzy ani zaniedbywania higieny. Jest elegancki, społecznie akceptowalny i kryje się pod hasłami takimi jak „multitasking” czy „elastyczność zawodowa”. Dlaczego nasz mózg w starciu z rodzinną codziennością tak łatwo wybiera tanią dopaminę z ekranu?</strong></p>
</h2>
<h3>Ekranoholizm nie zawsze wygląda jak uzależnienie</h3>
<p>Większość rodziców na początku reaguje silnym wyparciem. „Pani psycholog, ja przecież nie gram w gry przez całą noc, ja tylko pracuję, bo muszę zarabiać!” – tłumaczył mi ostatnio menedżer w dużej firmie logistycznej, ojciec dwunastoletniej Julii. Tata dziewczynki przyszedł do mnie, ponieważ Julia zaczęła wagarować, zamknęła się w sobie i reagowała agresją na każdą próbę rozmowy. </p>
<p>Kiedy zacząłem drążyć temat ich codziennego życia, okazało się, że Robert nie rozstaje się z telefonem nawet w łazience. Podczas obiadów telefon leżał obok talerza, ekranem do góry. Co kilka minut urządzenie rozbłyskiwało nowym powiadomieniem, a tata Julki jak pies Pawłowa &#8211; natychmiast przerywał zdanie wypowiadane przez córkę, żeby sprawdzić, co się stało.</p>
<h3>Dlaczego telefon tak łatwo nagradza mózg?</h3>
<p>Zrozum jedno: Twoje uzależnienie nie musi wyglądać tak, jak uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Cyfrowe uzależnienie dorosłych jest subtelne, eleganckie i społecznie akceptowalne.
</p>
<p>Nazywamy je „byciem pod telefonem”, „in touch”, „online”, „elastycznością zawodową” albo „multitaskingiem”. W rzeczywistości to czysty ekranoholizm.</p>
<h3>Smartfon jako cyfrowy smoczek</h3>
<p>Dlaczego tak łatwo w to wpadamy? Mechanizm opiera się na dopaminie – neuroprzekaźniku przyjemności, oczekiwania i nagrody. Każde powiadomienie, każdy lajk czy e-mail daje Twojemu mózgowi mikrostrzał dopaminy. To szybki sygnał: „Jesteś ważny”, „Ktoś cię potrzebuje”.</p>
<p>W porównaniu z tym szybkim i intensywnym bodźcem, codzienne życie rodzinne bywa nudne. Rozmowa z dzieckiem o szkole, jedzenie zupy pomidorowej, słuchanie po raz setny tej samej opowieści – to wszystko wymaga wysiłku poznawczego, a nagroda nie jest natychmiastowa. Twój zmęczony mózg wybiera ścieżkę mniejszego oporu. Wybiera telefon.
</p>
<p>Co więcej, smartfon stał się dla nas cyfrowym smoczkiem uspokajającym. Kiedy czujesz stres, napięcie, nudę lub frustrację, zamiast skonfrontować się z tymi emocjami, wyciągasz telefon i scrollujesz. Zaczynasz cierpieć na tzw. phubbing, czyli ignorowanie osób towarzyszących na rzecz patrzenia w ekran. Kiedy robisz to własnemu dziecku, ranisz je głębiej, niż myślisz.</p>
<p>Sandra Fryc</p>
<p> Przeczytaj poprzedni artykuł Sandry Fryc  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/ekranoholizm-doroslych/">Ekranoholizm dorosłych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dajesz dziecku telefon. A gdzie instrukcja obsługi internetu?</title>
		<link>https://wifik.pl/instrukcja-obslugi-internetu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[WIFIK WIFIK]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Aug 2026 07:21:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Dla rodziców]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[cyberbezpieczeństwo dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6335</guid>

					<description><![CDATA[<p>Instrukcja obsługi internetu nie jest dołączona do pierwszego telefonu dziecka. Rodzic może jednak przygotować je na oszustwa, hejt i niebezpieczne kontakty.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/instrukcja-obslugi-internetu/">Dajesz dziecku telefon. A gdzie instrukcja obsługi internetu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p>Dziecko dostaje smartfon, tablet i dostęp do aplikacji, ale zwykle to, czego brakuje to instrukcja obsługi smartfona. Tymczasem jeden nieprzemyślany klik może prowadzić do oszustwa, przemocy, nieodpowiednich treści albo kontaktu z dorosłym, który udaje rówieśnika. Jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka w internecie bez ciągłego przeglądania ekranu, zakazów i straszenia?</p>
</h2>
<h3>Podcast: dwie perspektywy bezpieczeństwa dzieci w internecie</h3>
<p>Dzieci uczymy, jak przechodzić przez ulicę. Pokazujemy im czerwone światło, pasy i zasady ostrożności. Ale gdy pierwszy raz wchodzą do internetu, często zostają same.</p>
<p><strong>O tym, jak przygotować najmłodszych do korzystania z sieci, w studio PLAC360 rozmawiali:</strong></p>
<p>Monika Świetlińska,  autorka książki „Mikołaj i tajemnica Wifika”,<br />
Joanna Wziątek-Ładosz, ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa i prowadząca kanał Pani od Cyber,<br />
Elżbieta Kołodziejczuk, wicedyrektorka szkoły podstawowej, terapeutka pedagogiczna, nauczycielka klas wczesnoszkolnych,<br />
Damian Jemioło, prowadzący rozmowę, content marketer i podcaster.</p>
<p>Rozmowa pokazała, że bezpieczeństwo dziecka w internecie nie zaczyna się od aplikacji blokującej dostęp, choć &#8211; oczywiście &#8211; to też ogromnie wazny aspekt. Zaczyna się znacznie wcześniej. Od relacji, rozmowy i jasnego komunikatu: „Jeśli coś cię zaniepokoi, przyjdź. Rozwiążemy to razem”.</p>
<h3>Dzieci spędzają w internecie więcej czasu niż dorośli</h3>
<p>Dane nie pozostawiają wiele miejsca na uspokajające wymówki. Według raportu „Internet dzieci 2026” dzieci w wieku 7-14 lat spędzają online średnio 4 godziny i 25 minut dziennie. To ponad godzinę więcej niż przeciętny internauta.</p>
<p>Co więcej, 55 proc. dzieci w wieku 7-12 lat regularnie korzysta z największych serwisów społecznościowych lub komunikatorów. Wiele z tych platform dopuszcza użytkowników dopiero od 13. roku życia.</p>
<p>Dzieci nie wpisują jednak prawdziwego wieku. Często deklarują, że mają 18 lat. W efekcie platforma może traktować kilkulatka jak osobę dorosłą. Algorytm nie sprawdza, kto naprawdę siedzi przed ekranem. Analizuje natomiast każde zatrzymanie przy filmie, zdjęciu lub reklamie. Następnie podsuwa kolejne podobne treści.</p>
<p>Dlatego Instagram rodzica może wyglądać zupełnie inaczej niż Instagram dziecka. To samo dotyczy TikToka, YouTube’a oraz innych aplikacji.</p>
<p>Raport pokazuje również, że 32 proc. dzieci w wieku 7-14 lat miało kontakt z treściami erotycznymi. Oznacza to około milion młodych użytkowników. Nie mówimy więc o pojedynczych przypadkach.</p>
<p>Źródło danych: raport „Internet dzieci 2026”.</p>
<h3>Telefon bez instrukcji obsługi internetu</h3>
<p>Dziecko nie rodzi się z wiedzą o phishingu, fałszywych profilach i algorytmach. Nie rozpozna też automatycznie manipulacji. To, że sprawnie przesuwa palcem po ekranie, nie oznacza cyfrowej dojrzałości.</p>
<p>Kolorowy przycisk przyciąga uwagę. Obietnica darmowych punktów w grze budzi emocje. Wiadomość od nowego „kolegi” może z kolei zaspokajać potrzebę zainteresowania.</p>
<p>Dorosły widzi podejrzany link. Dziecko widzi nagrodę. Dorosły może rozpoznać próbę wyłudzenia danych. Dziecko widzi okazję, która za chwilę zniknie. Dorosły wie, że osoba poznana w grze może kłamać. Kilkulatek może uwierzyć, że rozmawia z innym uczniem.</p>
<p>Dlatego samo wręczenie telefonu nie wystarczy. Dziecko potrzebuje instrukcji obsługi internetu. Musi wiedzieć, gdzie może wejść, czego nie powinno podawać i kiedy poprosić dorosłego o pomoc.</p>
<h3>Kontrola rodzicielska pomaga, ale nie zastąpi relacji</h3>
<p>Aplikacje do kontroli rodzicielskiej pozwalają ograniczyć dostęp do wybranych treści. Mogą także blokować samodzielną instalację gier albo pokazywać czas używania poszczególnych aplikacji.</p>
<p>To potrzebne rozwiązania. Nie zapewniają jednak pełnej ochrony. Starsze dzieci potrafią obejść zabezpieczenia. Ponadto żadna aplikacja nie przewidzi każdej rozmowy, reklamy ani nowej metody oszustwa. Dlatego zabezpieczenia techniczne powinny wspierać edukację, a nie ją zastępować.</p>
<p>Kontrola nie powinna też oznaczać ciągłego zaglądania dziecku przez ramię. Pytanie „Pokaż, co tam znowu robisz” brzmi jak oskarżenie. W efekcie dziecko może szybko zamknąć aplikację i rozmowę.</p>
<p><strong>Znacznie lepiej zapytać:</strong></p>
<p>Co najbardziej podoba ci się w tej grze?<br />
Z kim najczęściej tam rozmawiasz?<br />
Pokażesz mi, jak to działa?<br />
Co trzeba zrobić, aby wygrać?<br />
Czy coś cię tam ostatnio zdziwiło albo przestraszyło?<br />
Dlaczego chcesz zainstalować właśnie tę aplikację?</p>
<p>Takie pytania nie przypominają przesłuchania. Pokazują za to prawdziwe zainteresowanie.</p>
<h3>Dzieci chcą rozmawiać. Dorosły musi zacząć</h3>
<p>Rodzice czasem mówią: „Moje dziecko nie przychodzi i nie opowiada, co robi w internecie”. Warto jednak zadać inne pytanie: czy ono wie, że może przyjść? Kilkuletnie dziecko nie zawsze potrafi nazwać problem. Może też nie rozumieć, że sytuacja wymaga pomocy. Dlatego inicjatywa powinna należeć do dorosłego.</p>
<p>Podczas spotkań autorskich Moniki Świetlińskiej wokół książki „Mikołaj i tajemnica Wifika” dzieci bardzo chętnie opowiadały o swoich doświadczeniach. Wystarczyło, że zobaczyły zainteresowanie i brak oceny.</p>
<p>To ważna wskazówka dla rodziców i pedagogów. Dzieci nie muszą unikać rozmowy. Często po prostu czekają, aż ktoś stworzy im do niej bezpieczne warunki.</p>
<p>Jeżeli pierwszą reakcją dorosłego będzie krzyk, kara albo odebranie telefonu, dziecko może następnym razem milczeć. Nawet wtedy, gdy trafi na oszustwo, hejt lub próbę nawiązania niebezpiecznego kontaktu.</p>
<p>Dlatego warto jasno powiedzieć: „Jeśli wydarzy się coś niepokojącego, przyjdź do mnie. Najpierw rozwiążemy problem. Nie będę krzyczeć ani cię zawstydzać”.</p>
<p><strong>Zasada STOP: prosta instrukcja dla dziecka</strong></p>
<p>Dziecko potrzebuje krótkiej zasady, którą zapamięta w stresującej chwili. W książce „Mikołaj i tajemnica Wifika” taką funkcję pełni zasada STOP:</p>
<h3>1. Zatrzymaj się</h3>
<p>Nie odpowiadaj od razu. Nie działaj pod wpływem strachu, presji ani obietnicy nagrody.</p>
<h3>2. Nie klikaj</h3>
<p>Nie otwieraj linku. Nie pobieraj pliku. Nie podawaj hasła, kodu, adresu ani danych rodzica.</p>
<h3>3. Zawołaj dorosłego</h3>
<p>Pokaż wiadomość rodzicowi, nauczycielowi, pedagogowi, dziadkom lub innej zaufanej osobie.</p>
<p>Zasada działa podobnie jak czerwone światło na przejściu. Ma zatrzymać automatyczną reakcję. Daje też dziecku jasną odpowiedź na pytanie: „Co mam teraz zrobić?”.</p>
<h3>Phishing w grze może kosztować prawdziwe pieniądze</h3>
<p>Dzieci spotykają oszustwa między innymi w grach. Ktoś oferuje darmowe Robuxy, V-dolce, skórkę albo dostęp do wyjątkowego konta. Następnie wysyła link do strony, która wygląda jak prawdziwy serwis. Dziecko podaje login i hasło. Wtedy oszust przejmuje konto.</p>
<p>Problem może być jeszcze większy, jeśli z profilem połączono kartę rodzica. W takim przypadku cyberprzestępca może uzyskać dostęp do pieniędzy albo płatnych zasobów.</p>
<h3><strong>Jak ograniczyć ryzyko?</strong></h3>
<p>Stosuj inne hasło w każdym serwisie. Jedno przejęte hasło nie powinno otwierać dostępu do wszystkich kont rodziny.</p>
<p>Włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe. Sam login i hasło wtedy nie wystarczą. Dodatkowy kod najlepiej kierować na urządzenie lub adres e-mail rodzica.</p>
<p>Włącz powiadomienia o transakcjach. Rodzic od razu zobaczy próbę płatności. Może też szybko zablokować kartę.</p>
<p>Zablokuj zakupy bez zgody dorosłego. Każda instalacja gry i płatność powinny wymagać akceptacji rodzica.</p>
<p>Sprawdzajcie aplikacje razem. Przed instalacją warto przeczytać opis, regulamin i wymagania wiekowe. Następnie można porozmawiać o zasadach korzystania z gry.</p>
<h3>Hejt nie zostaje po drugiej stronie ekranu</h3>
<p>Konflikt rozpoczęty na komunikatorze rano trafia po południu do szkolnej klasy. Dzieci zakładają grupy, wykluczają wybrane osoby i publikują obraźliwe komentarze. Następnego dnia nauczyciel widzi grupę uczniów, którzy nagle przestali ze sobą rozmawiać.</p>
<p>Dla dziecka wiadomość napisana w internecie jest tak samo prawdziwa jak słowa wypowiedziane na szkolnym korytarzu. Może więc boleć równie mocno.</p>
<p>Rodzice powinni również pamiętać, że odpowiadają za zachowanie małoletnich dzieci. Szczegółowy zakres tej odpowiedzialności zależy od wieku dziecka, okoliczności oraz rodzaju zdarzenia. Nie warto jednak zakładać, że internetowa przemoc „rozejdzie się po kościach”.</p>
<p>Dlatego rozmowa o bezpieczeństwie dziecka w internecie powinna obejmować nie tylko obcych i oszustwa. Trzeba także omówić:</p>
<p>publikowanie zdjęć innych osób,<br />
obrażanie i wyśmiewanie,<br />
wykluczanie z grup,<br />
przesyłanie cudzych wiadomości dalej,<br />
podszywanie się pod inną osobę,<br />
nagrywanie bez zgody,<br />
reagowanie na przemoc wobec kolegi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Dziecko obserwuje, jak rodzic korzysta z telefonu</h3>
<p>Trudno wymagać od dziecka odłożenia ekranu, jeśli rodzic nie rozstaje się ze swoim telefonem. Dzieci szybciej uczą się przez obserwację niż przez słuchanie kolejnych pouczeń.</p>
<p>Jeżeli podczas obiadu rodzic scrolluje i odpowiada jedynie „aha”, dziecko otrzymuje jasny komunikat: ekran jest ważniejszy od rozmowy. Z czasem może przestać opowiadać o szkole, kolegach i własnych problemach. Ta sama zasada dotyczy zachowania w sieci. Dziecko widzi, czy rodzic obraża innych, publikuje cudze zdjęcia albo komentuje wygląd nieznajomych osób.</p>
<p>Dlatego zasady higieny cyfrowej powinny dotyczyć całej rodziny. Nie tylko najmłodszego użytkownika telefonu.</p>
<p><strong>Można ustalić między innymi:</strong></p>
<p>posiłki bez telefonów,<br />
wspólne miejsca odkładania urządzeń,<br />
brak ekranów przed snem,<br />
określony czas na gry i media społecznościowe,<br />
pytanie o zgodę przed publikacją zdjęcia, każdego, nawet dziecko,<br />
regularne sprawdzanie cyfrowego dobrostanu,<br />
rozmowę po instalacji nowej aplikacji.</p>
<p>Co ważne, rodzic także powinien przestrzegać tych ustaleń. Dzieci bezbłędnie zauważają podwójne standardy.</p>
<h3>Nie zakazuj internetu. Przygotuj dziecko do korzystania z niego</h3>
<p>Internet nie służy wyłącznie do scrollowania. Pozwala rozwijać zainteresowania, zdobywać wiedzę i utrzymywać wartościowe relacje. Całkowity zakaz nie rozwiąże więc problemu. Potrzebny jest proces dopasowany do wieku dziecka.</p>
<p>Najpierw rodzic korzysta z internetu razem z nim. Następnie pokazuje konkretne zasady i stopniowo zwiększa samodzielność. Jednocześnie pozostaje dostępny, gdy pojawi się problem.</p>
<p>Bezpieczeństwo dziecka w internecie nie polega na stworzeniu szczelnej cyfrowej twierdzy. Takiej ochrony nie da się zbudować. Chodzi o to, aby dziecko potrafiło rozpoznać niepokojącą sytuację, zatrzymać się i poprosić o pomoc.</p>
<h3>„Mikołaj i tajemnica Wifika” &#8211; bajka dla dzieci i wsparcie dla rodziców</h3>
<p>„Mikołaj i tajemnica Wifika” to bajka edukacyjna dla dzieci w wieku 6–9 lat. Jej bohaterowie spotykają sytuacje, z którymi najmłodsi mogą zetknąć się podczas korzystania z internetu.</p>
<p>Książka łączy opowieść dla dzieci z częścią edukacyjną. Po rozdziałach znajdują się cyberlekcje dla najmłodszych oraz dorosłych. Publikacja zawiera również materiały opracowane z udziałem ekspertów z zakresu cyberbezpieczeństwa, psychologii, terapii i prawa.</p>
<p>Nie jest to poradnik oparty na straszeniu ani ocenianiu rodziców. Książka ma rozpocząć rozmowę. Można ją czytać w domu, szkole, bibliotece, przedszkolu lub podczas zajęć terapeutycznych.</p>
<p>Więcej informacji o książce, materiałach dla rodziców oraz pomocy dla pedagogów można znaleźć na stronie<strong> wifik.pl</strong>.</p>
<h3>Najważniejsza ochrona nie działa w tle telefonu</h3>
<p>Aplikacja może zablokować stronę. Silne hasło może ochronić konto. Powiadomienie bankowe może ostrzec przed podejrzaną płatnością. Jednak żadne zabezpieczenie nie zastąpi zaufania.</p>
<p>Dziecko powinno wiedzieć, że może powiedzieć rodzicowi o swoim błędzie. Bez krzyku. Bez zawstydzania. Bez automatycznej utraty telefonu. Dlatego pierwszą instrukcją obsługi internetu nie powinien być regulamin aplikacji. Powinno nią być jedno zdanie od dorosłego: „Cokolwiek wydarzy się w internecie, możesz do mnie przyjść. Razem znajdziemy rozwiązanie”.</p>
<p> Obejrzyj podcast na YouTube  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/instrukcja-obslugi-internetu/">Dajesz dziecku telefon. A gdzie instrukcja obsługi internetu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bezpieczeństwo dzieci w internecie na Dniu Zaklikowa</title>
		<link>https://wifik.pl/bezpieczenstwo-dzieci-w-internecie-dzien-zaklikowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2026 18:29:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje ze spotkań]]></category>
		<category><![CDATA[Spotkanie z Wifikiem]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[cyberbezpieczeństwo dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6304</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bezpieczeństwo dzieci w internecie może być tematem rodzinnej zabawy. Podczas Dnia Zaklikowa dzieci poznawały Wifika, odpowiadały na pytania, kręciły kołem fortuny i sprawdzały, jak reagować na niebezpieczne sytuacje w sieci.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/bezpieczenstwo-dzieci-w-internecie-dzien-zaklikowa/">Bezpieczeństwo dzieci w internecie na Dniu Zaklikowa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p>Koło fortuny, konkursy, książki, pluszowe kapibary i rozmowy. Temat? Bezpieczeństwo dzieci w internecie. Tak wyglądało stoisko, które przygotowałam na Dzień Zaklikowa. 26 lipca odwiedzały mnie całe rodziny. Dzieci poznawały Wifika, a rodzice pytali, jak rozmawiać z najmłodszymi o pierwszym telefonie i kontaktach w sieci.</p>
</h2>
<h3>Kilkulatki nie przestają mnie zaskakiwać</h3>
<p>Dzień Zaklikowa (podkarpackie) połączył koncerty, lokalne inicjatywy, strefę gastronomiczną oraz atrakcje dla dzieci. W programie znalazły się występy lokalnych artystów i znanych zespołów. Ja przygotowałam stoisko poświęcone książce „Mikołaj i tajemnica Wifika” oraz bezpiecznym pierwszym krokom dzieci w internecie. Ryzykowny krok? No bo kto na wydarzeniu rozrywkowym będzie myślał o jakichś tam zasadach bezpiecznego internetu?</p>
<p>Też zadawałam sobie to pytanie. Ale już na miejscu okazało się, że zainteresowanie było naprawdę duże, tym bardziej, że bajka jest skierowana do bardzo konkretnej grupy dzieci: przedszkolaków i uczniów szkół wczesnoszkolnych. </p>
<p>Przez kilka godzin dzieci kręciły kołem fortuny, odpowiadały na pytania dotyczące internetu, same zadawały podchwytliwe pytania i wchodziły w rozmowy o internecie. Brały udział w konkursie. Mogły wygrać książki, koszulki z bohaterami opowieści, rabaty na zakup książki oraz dużą pluszową kapibarę.</p>
</p>
<h3>Dzieci przyszły po nagrody. Zostały, aby poznać Wifika</h3>
<p>Szukałam sposobu, by przyciągnąć kilkuletnie dzieci z rodzicami i kluczem okazała się być zabawa połączona z rywalizacją. I kiedy już dzieciaki pojawiły się przy moim stoisku, wracały kilkukrotnie, przyprowadzając swoich kolegów i koleżanki. Bo zabawa połączona z edukacją o internecie była przednia. Były nasze wspólne śmiechy, opowieści o tym internecie, pytania, zaskakujące pozytywnie sytuacje. </p>
<p>Na przykład, jedno z pytań w konkursie, jakie trafiło się kilkuletniemu chłopcu, brzmiało: czy można podawać swoje dane (imię, nazwisko, numer telefonu, hasło do telefonu) obcym osobom? Oczywiście, odpowiedział prawidłowo. Na moje pytanie o jego imię, by zarezerwować mu miejsce w finałowej grze o nagrody, odpowiedział: “nie mogę go podać, bo pani nie znam.” I miał rację, bo te zasady dotyczą tak samo świata online, jak i tego offline.</p>
<p>Z kolei dziewczynka, na pytanie: co robisz, gdy ktoś pyta, do jakiej szkoły chodzisz? odpowiedziała filozoficznie: “to zależy, bo jeśli pyta mnie o to osoba dorosła, którą znam, no to pewnie bym powiedziała, ale jeśli bym tej osoby nie znała, to bym nie powiedziała.”</p>
<p>Ale były też te młodsze dzieciaki, które na pytanie: “co robisz, gdy ktoś obcy pisze do Ciebie w grze?” mówiły “nie wiem”, albo na pytanie: “czy klikamy w link z obietnicą darmowej nagrody?”, odpowiadały z przekonaniem: “tak”.</p>
<p>Przed stoiskiem regularnie pojawiała się kolejka, a część uczestników wracała do Wifika kilka razy. Dzieci oglądały książkę, przytulały pluszową kapibarę, pytały, kim jest w książce, o czym jest bajka.</p>
<p>Nie chciałam, aby zasady bezpieczeństwa kojarzyły się im wyłącznie z zakazami. Dlatego zaprosiłam je do zabawy, w której mogły samodzielnie odpowiadać, podejmować decyzje i sprawdzać swoją wiedzę.</p>
<p>“Mamo, kupisz mi książkę” &#8211; to pytanie pojawiało się regularnie, kolejne egzemplarze znikały ze stolika, a czas pędził bardzo szybko. Aż do finału. Dzieci, które odpowiedziały prawidłowo na swoje pytania stały się właścicielami koszulek, kilku książek, rabatów na zakup książki i pluszowej kapibary.</p>
<h3>Rodzice pytali o pierwszy telefon i prywatność dziecka</h3>
<p>Stoisko przygotowałam z myślą o dzieciach, ale równie ważne były dla mnie rozmowy z dorosłymi. Rodzice brali udział w zabawach razem ze swoimi dziećmi, czasem gdy te odpowiadały niewłaściwie, starsi sami tłumaczyli z moja pomocą, jaka jest prawidłowa odpowiedź i dlaczego jest właśnie taka.</p>
<p>Wiele dzieci sprawnie obsługuje telefon, uruchamia gry i porusza się po aplikacjach. Ta techniczna swoboda nie oznacza jednak, że potrafią rozpoznać manipulację, oszustwo lub próbę nawiązania niebezpiecznego kontaktu.</p>
<p>Właśnie dlatego napisałam „Mikołaja i tajemnicę Wifika”. Chcę pomagać rodzicom rozpocząć rozmowę o internecie jeszcze przed pierwszą trudną sytuacją.</p>
<p>I na tym spotkanie z Wifikiem w tym miejscu się nie zakończyło. We wrześniu spotkamy się ponownie, w bibliotece gminnej, by tam w nieco spokojniejszych okolicznościach drużyna Wifika i drużyna Mikołaja sprawdziły, która z nich o internecie wie więcej i mądrzej. </p>
</p>
<h3>Rozmowa powinna zacząć się przed pierwszym telefonem</h3>
<p>„Mikołaj i tajemnica Wifika” to książka dla dzieci w wieku 6–9 lat. Jej bohaterowie pomagają rodzinom rozpocząć rozmowę o kontaktach w sieci, prywatności, wiadomościach od nieznajomych oraz szukaniu pomocy u zaufanych dorosłych.</p>
<p>Książka nie ma zastępować rozmowy rodzica z dzieckiem. Ma ją ułatwić. Wifik daje dorosłym punkt wyjścia, a dzieciom bohatera, z którym mogą wspólnie odkrywać zasady korzystania z internetu.</p>
<p>Projekt rozwijam także poprzez materiały dla rodziców i pedagogów oraz spotkania w szkołach, przedszkolach, bibliotekach i podczas wydarzeń rodzinnych. Warsztaty dla dzieci prowadzę w formie misji. Uczestnicy odkrywają tajemnice Wifika, rozwiązują zadania i uczą się, jak reagować w różnych sytuacjach.</p>
<h3>Intensywny dzień i dziesiątki rozmów</h3>
<p>Dzień Zaklikowa pokazał mi, że o bezpieczeństwie dzieci w internecie można rozmawiać również podczas rodzinnego wydarzenia. Czasami rozmowa zaczynała się od zakręcenia kołem. Innym razem od pytania o pluszową kapibarę albo książkę leżącą na stole. Każde takie spotkanie dawało mi okazję, aby przypomnieć dzieciom zasadę: jeśli coś w internecie budzi niepokój, warto powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej.</p>
<p><strong>Monika Świetlińska</strong></p>
</p>
<p> Przeczytaj bajkę &#8222;Mikołaj i tajemnica Wifika&#8221; razem ze swoim dzieckiem  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/bezpieczenstwo-dzieci-w-internecie-dzien-zaklikowa/">Bezpieczeństwo dzieci w internecie na Dniu Zaklikowa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Witaj w świecie cyfrowych zombie</title>
		<link>https://wifik.pl/smartfon-relacje-z-dzieckiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[WIFIK WIFIK]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2026 12:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Dla rodziców]]></category>
		<category><![CDATA[Sandra Fryc, psycholog dziecięcy]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[smartfon]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6303</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Mój tata kocha swój telefon bardziej niż mnie” – to zdanie coraz częściej pada w gabinetach psychologicznych. Choć wydaje nam się, że tylko „na chwilę”...</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/smartfon-relacje-z-dzieckiem/">Witaj w świecie cyfrowych zombie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p><strong>„Mój tata kocha swój telefon bardziej niż mnie” – to zdanie coraz częściej pada w gabinetach psychologicznych. Choć wydaje nam się, że tylko „na chwilę” sprawdzamy powiadomienia, w oczach naszych dzieci stajemy się nieobecnymi duchami. Jak smartfon niepostrzeżenie przejął kontrolę nad najważniejszymi relacjami w naszym życiu?</strong></p>
</h2>
<h3>„Mhm, śliczne kochanie, brawo!”</h3>
<p>„Mamo, zobacz!” &#8211; woła 5-letni Tadeuszek, pokazując rysunek, na którym pies ma pięć nóg i potrójny ogon. Słyszysz go. Oczywiście, że go słyszysz. Jednak w tej samej sekundzie Twój kciuk, sterowany Twoim układem nerwowym, odświeża tablicę na Instagramie lub sprawdza powiadomienie z pracy.</p>
<p>Rzucasz krótkie: „Mhm, śliczne kochanie, brawo!”, nawet nie unosząc wzroku znad tafli szkła. Tadzio patrzy na Ciebie przez moment, po czym zwija kartkę w kulkę i rzuca ją pod stół. Twarz mu markotnieje, a w oczach gaśnie iskra.</p>
<p><strong>Ty już tego nie widzisz. Widzisz za to, że ktoś właśnie skomentował Twój ostatni post, sprawdzasz kto i przy okazji liczysz lajki.</strong></p>
<p>Witaj w świecie cyfrowych zombie. W świecie, w którym dorosły, dojrzały człowiek, rodzic i żywiciel rodziny staje się bezwolną ofiarą algorytmów.</p>
<h3>„Mój tata kocha swój telefon bardziej niż mnie”</h3>
<p>Jako psycholog dzieci i rodziny obserwuję w swoim gabinecie dramatyczną zmianę. Kiedyś rodzice przychodzili do mnie z płaczem, że ich nastoletnie dzieci „wsiąkły w komputer”. Dzisiaj te same dzieci, już jako pacjenci, mówią mi ze smutkiem:</p>
<p> „Mój tata kocha swój telefon bardziej niż mnie”.</p>
<p> „Z mamą nie da się pogadać, bo ona ciągle coś klika”.</p>
<p> „Najgorsze co mama do mnie mówi to: zaraz, tylko coś sprawdzę”.</p>
<p>To, co właśnie czytasz, nie ma na celu biczować Cię ani wzbudzać w Tobie poczucia winy czy stawiać pod pręgierzem. Wiem, jak trudne jest dzisiejsze życie. Wiem, jak wielka presja ciąży na Twoich barkach, ponieważ musisz być świetnym pracownikiem, idealnym rodzicem, dbać o dom, być na bieżąco z wiadomościami i jeszcze mieć czas na samorozwój. Smartfon stał się naszym centrum dowodzenia wszechświatem. Problem polega na tym, że to centrum dowodzenia niepostrzeżenie przejęło kontrolę nad naszymi relacjami z najważniejszymi ludźmi w naszym życiu.</p>
<h3>Daliśmy się złapać w cyfrową pułapkę</h3>
<p>Przyjrzyjmy się zatem prawdzie prosto w oczy. Bez owijania w bawełnę oraz akademickiego żargonu, ale z pełną psychologiczną rzetelnością. Jak to się stało, że daliśmy się złapać w cyfrową pułapkę?</p>
<p>Ciąg dalszy w kolejnym artykule: <strong>Anatomia ekranoholizmu. Dlaczego dorośli uciekają w cyfrowy smoczek?</strong></p>
<p>Sandra Fryc</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/smartfon-relacje-z-dzieckiem/">Witaj w świecie cyfrowych zombie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Współpraca z Bankiem Pekao S.A. Za kulisami</title>
		<link>https://wifik.pl/wspolpraca-bank-pekao-wifik/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2026 17:04:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bank Pekao S.A.]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje ze spotkań]]></category>
		<category><![CDATA[Bank Pekao SA]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[cyberbezpieczeństwo dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[spotkania o bezpieczeństwie dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6272</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ponad pół roku rozmów, ustaleń i wspólnej pracy nad edukacją dzieci oraz rodziców. 4 sierpnia razem z synem odwiedziłam siedzibę Banku Pekao S.A., aby podsumować dotychczasową współpracę przy bajce „Mikołaj i tajemnica Wifika” oraz porozmawiać o dalszym rozwoju projektu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/wspolpraca-bank-pekao-wifik/">Współpraca z Bankiem Pekao S.A. Za kulisami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>
<p><strong>W sierpniu razem z synem odwiedziłam siedzibę partnera bajki. Spotkanie podsumowało ponad pół roku wspólnych działań przy książce „Mikołaj i tajemnica Wifika”. Jak przebiegała współpraca z Bankiem Pekao S.A.?</strong></p>
</h2>
<h3>Wsparcie na początku drogi</h3>
<p class="isSelectedEnd">W styczniu pani Paulina Rosłoń z Departamentu Cyberbezpieczeństwa Banku Pekao S.A. dostrzegła potencjał w projekcie, który dopiero raczkował. Treść bajki już istniała, a w grudniu 2025 roku podpisałam umowę wydawniczą. Wydanie książki wiązało się jednak ze sporymi kosztami. Właśnie na tym etapie pojawiło się wsparcie banku.</p>
<p class="isSelectedEnd">Kolejne, wspólne miesiące wypełniły maile, telefony i rozmowy z przedstawicielami zarówno Departamentu Marketingu, jak i Departamentu Cyberbezpieczeństwa. Procedury nie przewidują taryfy ulgowej, wszystko musiało być dopracowane, sprawdzone, od tego, jak prezentowany jest w bajce bank po wszystkie materiały promocyjne z wizerunkiem banku. Wsparcie instytucji nie oznaczało jednak ingerencji w fabułę ani przekaz bajki.</p>
<p>I to właśnie ta niezależność sprawiła, że współpraca miała charakter partnerski. Bank wniósł do projektu swoje doświadczenie, wiedzę z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz realne wsparcie, ale nie narzucał mi fabuły ani sposobu prowadzenia opowieści. Bajka zachowała więc autorski charakter, a jednocześnie zyskała merytoryczne zaplecze instytucji, która na co dzień obserwuje mechanizmy internetowych i finansowych oszustw.</p>
</p>
<h3>Wspólny cel: bezpieczny start w sieci</h3>
<p class="isSelectedEnd">Od początku łączył nas ten sam cel: <strong>chcieliśmy pomóc dzieciom bezpiecznie rozpocząć przygodę z internetem, a rodzicom dać wiedzę i narzędzia do rozmowy.</strong></p>
<p class="isSelectedEnd">Nie chodziło o publikację, która straszy zagrożeniami albo zasypuje najmłodszych zakazami. Chcieliśmy pokazać dzieciom prostym językiem, że nie każda osoba poznana w sieci jest tym, za kogo się podaje, że prywatne informacje powinny pozostać prywatne i że z trudną sytuacją zawsze można zwrócić się do zaufanego dorosłego.</p>
<h3>Jeden klik może dotknąć całą rodzinę</h3>
<p class="isSelectedEnd">Ta edukacja dotyczy także bezpieczeństwa finansowego całej rodziny. Dziecko może nie mieć własnego konta ani karty, ale korzysta z gier, aplikacji i urządzeń połączonych z płatnościami rodziców. Może otrzymać fałszywą wiadomość z prośbą o kod, kliknąć link prowadzący do podrobionej strony, ujawnić dane albo uwierzyć osobie, która obiecuje nagrodę w zamian za określoną czynność.</p>
<p class="isSelectedEnd">Jeden pozornie niewinny klik może otworzyć oszustowi drogę nie tylko do danych dziecka, lecz także do pieniędzy jego rodziców.</p>
<p class="isSelectedEnd">Dlatego rozmów o bezpieczeństwie finansowym nie należy odkładać do chwili, gdy dziecko dostanie pierwsze kieszonkowe, kartę czy konto. <strong>Tematy pieniędzy, zakupów w aplikacjach, kodów, haseł i podejrzanych wiadomości warto poruszyć wcześniej</strong>. Nie po to, aby wywoływać lęk, lecz aby dziecko wiedziało, kiedy przerwać działanie i poprosić dorosłego o pomoc.</p>
</p>
<p><strong></strong></p>
<p class="isSelectedEnd">Równie ważna była druga strona tej opowieści &#8211; rodzice. Dziecko potrzebuje nie tylko zasad korzystania z internetu, ale także pewności, że może opowiedzieć o błędzie, niepokojącej wiadomości czy własnym strachu bez obawy przed krzykiem i natychmiastową karą.</p>
<p class="isSelectedEnd">Jeśli boi się reakcji rodzica, może próbować ukryć problem. A w przypadku internetowego lub finansowego oszustwa czas reakcji ma ogromne znaczenie.</p>
<h3>Konkretne efekty i wspólne wnioski</h3>
<p class="isSelectedEnd">Podczas sierpniowego spotkania opowiedziałam, jak przebiegają promocja i sprzedaż bajki, na jakim etapie znajduje się projekt, jakie działania już zrealizowałam oraz co udało się dotychczas osiągnąć. Przedstawiciele banku podzielili się swoimi wnioskami i pogratulowali inicjatywy.</p>
<p class="isSelectedEnd">Razem z synem poznaliśmy również siedzibę Banku Pekao S.A. od wewnątrz. Zobaczyliśmy miejsce, które wcześniej znaliśmy głównie z nazw departamentów pojawiających się w mailach, dokumentach i na kolejnych etapach akceptacji.</p>
</p>
<h3>Edukacja, która chroni rodzinę</h3>
<p class="isSelectedEnd">Spotkanie nie było wyłącznie podsumowaniem zakończonego etapu. Pozwoliło zestawić dwie perspektywy: autorki, która obserwuje reakcje dzieci, rodziców i placówek, oraz banku, który zna mechanizmy cyberoszustw i prowadzi działania edukacyjne.</p>
<p class="isSelectedEnd">Takie połączenie ma sens, bo bezpieczeństwo dziecka w internecie nie kończy się na ochronie jego prywatności. Obejmuje także dane, urządzenia, konta i pieniądze całej rodziny.</p>
<p class="isSelectedEnd">„Mikołaj i tajemnica Wifika” wyrósł z małego pomysłu, który wymagał pracy, poprawek i realnego wsparcia. Dziś bajka trafia do dzieci, rodziców, szkół, przedszkoli i instytucji, a każda rozmowa, którą rozpoczyna, realizuje cel tej współpracy.</p>
<p>Bo skuteczna edukacja cyfrowa nie kończy się na ostrzeżeniu: „Nie klikaj”. <strong>Powinna nauczyć dziecko, jak rozpoznać podejrzaną sytuację, kiedy powiedzieć „stop”, do kogo zwrócić się po pomoc i dlaczego jeden nierozważny ruch może dotknąć całą rodzinę, również finansowo.</strong></p>
<p> Przeczytaj:  </p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/wspolpraca-bank-pekao-wifik/">Współpraca z Bankiem Pekao S.A. Za kulisami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzień Bez Telefonu w Rzeszowie. 50 książek zamiast ekranów</title>
		<link>https://wifik.pl/dzien-bez-telefonu-rzeszow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 21:12:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje ze spotkań]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[cyberbezpieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Bez Telefonu]]></category>
		<category><![CDATA[spotkania o bezpieczeństwie dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Wifik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzień Bez Telefonu w Rzeszowie zamienił smartfony na książki, spacery i rozmowy. 15 lipca rozdałam dzieciom 50 egzemplarzy bajki „Mikołaj i tajemnica Wifika”, a spontaniczna akcja na Rynku i ul. 3 Maja zakończyła się także nieplanowaną wizytą w przedszkolu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/dzien-bez-telefonu-rzeszow/">Dzień Bez Telefonu w Rzeszowie. 50 książek zamiast ekranów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/dzien-bez-telefonu-rzeszow/">Dzień Bez Telefonu w Rzeszowie. 50 książek zamiast ekranów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsze spotkania autorskie. Co o internecie mówią dzieci?</title>
		<link>https://wifik.pl/pierwsze-spotkania-autorskie-co-o-internecie-mowia-dzieci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dawid Fąfara]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2026 17:22:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje ze spotkań]]></category>
		<category><![CDATA[Spotkaj Wifika]]></category>
		<category><![CDATA[spotkania autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[Wifik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=6014</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzieci nie ukrywają tego, co robią w internecie. Milczą tylko wtedy, gdy nikt nie pyta, a to ogromna różnica, którą zauważyłam, kiedy odbyły się dwa spotkania autorskie...</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/pierwsze-spotkania-autorskie-co-o-internecie-mowia-dzieci/">Pierwsze spotkania autorskie. Co o internecie mówią dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<div class="wifik-raw-article">
<h2 class="article-lead">Dzieci nie ukrywają tego, co robią w internecie. Milczą tylko wtedy, gdy nikt nie pyta, a to ogromna różnica, którą zauważyłam, kiedy odbyły się dwa spotkania autorskie z pierwszoklasistami. 8 i 9 czerwca razem z pluszową kapibarą odwiedziłam jedną z rzeszowskich szkół podstawowych. Wiedziałam, czego się spodziewać: że dzieci korzystają z internetu, że mają własne doświadczenia, własne strategie, własny język do opisywania sieci. Że chcą o tym mówić. Ale jedno to wiedzieć. Drugie to zobaczyć na żywo.</h2>
<section class="article-section">
<h3>Dwa soitkania autorskie: Drużyna Wifika kontra Drużyna Mikołaja</h3>
<p>Spotkania miały formę <strong>misji edukacyjnej</strong>. Nie lekcji, nie wykładu, nie czytania książki od deski do deski. Od pierwszej minuty – najpierw 8, później 9 czerwca – obie pierwsze klasy były podzielone na dwie drużyny: <strong>Drużynę Wifika</strong> i <strong>Drużynę Mikołaja</strong>.</p>
<p>Za każdą poprawną odpowiedź – punkt w postaci żetonu wrzucanego do pojemnika drużyny. Rywalizacja, napięcie, ręce w górze i ta specyficzna energia, którą ma tylko sala pełna siedmiolatków, którym właśnie powiedziano, że czas na misję.</p>
<p><strong>Wifik</strong>, bohater książki, to pluszowa kapibara, która pewnego dnia zaczyna rozmawiać z Mikołajem – chłopcem w wieku uczniów, który nie zawsze wie, co w internecie jest bezpieczne, a co nie. Przez całe spotkanie Wifik siedział na stoliku, przyciągając uwagę sali skuteczniej niż cokolwiek innego. Dzieci chciały go dotykać, potrzymać na rękach – jedna z uczennic miała niemal identyczną kapibarę z truskawką.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Co jest fajnego w internecie?</h3>
<p>Zaczęłam od pytania, które miało rozgrzać grupę i wprowadzić pozytywny kontekst. Gdyby Wifik, bohater, który dopiero poznaje internet, usiadł przed komputerem po raz pierwszy w życiu – co byście mu powiedzieli, że jest w sieci super?</p>
<p class="list-intro">Odpowiedzi posypały się natychmiast:</p>
<ul>
<li>gry, bajki, muzyka, TikToki,</li>
<li>malowanie, kodowanie, kolorowanie,</li>
<li>rozmowy z koleżankami, nauka, ciekawostki,</li>
<li>rozmowy z rodziną – pisanie do babci i ciotek, oglądanie filmów z tatą.</li>
</ul>
<p>Internet jest dla nich <strong>naturalnym środowiskiem, nie narzędziem</strong>. Nie „wchodzą do internetu&#8221; jak nasze pokolenia – po prostu w nim są, tak samo jak są w swoim pokoju, w szkole, na podwórku. To pierwsze ważne spostrzeżenie, z którego my – jako rodzice – musimy zdać sobie sprawę.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Strategie, których nikt ich nie uczył</h3>
<p>Kilka minut później zapytałam o zagrożenia. Czego Wifik powinien się strzec? Co może być w sieci niebezpieczne?</p>
<p>Jedna z uczennic powiedziała, że Wifik „nie powinien ufać z tym technologiom&#8221;. Inny uczeń, gdy opisałam sytuację, w której nieznajomy w grze zaczyna pytać o adres zamieszkania, odpowiedział bez chwili zastanowienia:</p>
<p><em>„Powiedziałbym fejkowy adres.&#8221;</em></p>
<p>Siedem lat. Własna strategia. Wypracowana samodzielnie, bez podpowiedzi od dorosłych.</p>
<p>Gdy zaczęłyśmy rozmawiać o <strong>cyberpolicji</strong> i zagrożeniach w grach, jedna z uczennic podniosła rękę i spokojnie powiedziała:</p>
<p><em>„Bo też są na Robloxie hakerzy i oni hakują gry. Miałam jedną grę, jak była zhakowana.&#8221;</em></p>
<p>Czekałam, co powie dalej.</p>
<p><em>„Ale jest banowanie.&#8221;</em></p>
<p>Powiedziała to tak, jakby to było oczywiste. Jakby problem był dawno rozwiązany i nie ma co się ekscytować. Siedmiolatka, która nie tylko wie, czym jest <strong>haker</strong>, ale zna mechanizm obrony i stosuje go w praktyce. To nie były odpowiedzi z lekcji. To były strategie, które siedmiolatki już stosują w rzeczywistości online na co dzień.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Najważniejsze zdanie tych dni</h3>
<p>W każdym ze spotkań był jeden moment, na który czekałam. Pytałam dzieci, co zrobić, gdy w internecie dzieje się coś niepokojącego – coś, czego nie rozumiemy, co nas przestraszyło, co nas zmyliło.</p>
<p>Za każdym razem to zdanie padało samo, wyciągnięte przez grupę, nie przeze mnie:</p>
<p><em>„Trzeba zawsze powiedzieć o tym rodzicom.&#8221;</em></p>
<p>To jest serce całej książki. To jest serce tych spotkań. I to jest zdanie, które – jak pokazały oba dni – dzieci są w stanie sformułować samodzielnie, jeśli tylko dać im na to przestrzeń. Nie trzeba im go podawać gotowego. Trzeba zadać właściwe pytania i poczekać. Za tę odpowiedź przyznawałam <strong>dwa punkty zamiast jednego</strong>. Dzieci wiedziały, że to jest najważniejsze zdanie dnia.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Wirtualne Miasto i policjantka z CBZC</h3>
<p>W każdym spotkaniu był też moment czytania – fragment z rozdziału, w którym policjantka z <strong>Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości</strong> tłumaczy dzieciom, czym jest internet. Używa do tego metafory:</p>
<p><em>Internet to wielkie miasto. Są w nim place pełne gier, kina z bajkami, sklepy. Ale są też miejsca, do których lepiej nie wchodzić samemu – ciemne zaułki, podejrzane bramy i dziwne plakaty.</em></p>
<p>Przerywałam czytanie pytaniami. Co może być pułapką? Co złodziej może zabrać przez internet? Po co komuś hasło do gry?</p>
<p>Dzieci odpowiadały bez wahania: pieniądze, dane, pamiątki z wakacji, dostęp do gier. A na pytanie, po co komuś hasło do cudzej gry, kilkoro odpowiedziało jednocześnie:</p>
<ul>
<li><em>„Żeby się podszywać.&#8221;</em></li>
<li><em>„Żeby pisać do moich znajomych.&#8221;</em></li>
<li><em>„Żeby sprzedać konto.&#8221;</em></li>
</ul>
<p>Abstrakcyjna metafora stawała się natychmiast konkretna. Bo to był ich świat, nie cudzy przykład.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Remis, dogrywka i nagrody</h3>
<p>Pierwszy i drugi dzień zakończyły się tak samo. Po serii pytań o <strong>pięć zasad Wifika</strong> obie drużyny miały po 9 punktów. Remis. Sala zareagowała natychmiast:</p>
<p><em>„My mamy dziewięć! My mamy dziewięć!&#8221;</em> – krzyczały obie drużyny na przemian przez dobrą minutę.</p>
<p>Czekałam na ciszę, żeby ogłosić dogrywkę. Pytanie: kim jest w bajce Wifik i w czym pomaga Mikołajowi? Ręce w górze, pierwsze dziecko, prawidłowa odpowiedź, zwycięstwo dla drużyny. Ale tak naprawdę nie przegrał nikt.</p>
<p>Każde dziecko w sali wyszło ze spotkania z:</p>
<ul>
<li>zestawem <strong>pięciu zasad Wifika</strong> i prostym kodeksem bezpiecznego korzystania z internetu,</li>
<li><strong>umową między dzieckiem a dorosłym na internet</strong> – do wspólnego przeczytania i podpisania w domu z rodzicem.</li>
</ul>
<p>Drużyna z większą liczbą punktów dostała dodatkowo <strong>Zeszyt Zadań Wifika</strong> – pełen labiryntów, quizów, kolorowanek, kart „znajdź różnice&#8221;, „znajdź Wifika&#8221; i innych aktywności, które pozwalają wracać do tematów spotkania już po jego zakończeniu, w domu, razem z rodzicem. Bo spotkanie to początek rozmowy, nie jej koniec.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Trzy rzeczy, które zabrałam ze sobą</h3>
<p><strong>Po pierwsze:</strong> dzieci w wieku wczesnoszkolnym są już aktywnymi użytkownikami sieci z własnym słownikiem, własnymi strategiami i własnymi doświadczeniami. Nie potrzebują wprowadzenia do internetu. Potrzebują kogoś, kto ich wysłucha i powie im, że to, co już wiedzą, jest ważne. Strategia z fejkowym adresem albo wiedza o banowaniu to nie przypadkowe odkrycia, tylko realne kompetencje, które warto nazwać i wzmocnić.</p>
<p><strong>Po drugie:</strong> najlepsza edukacja cyfrowa dla dzieci to <strong>dialog, nie przekaz</strong>. Gdy pytam zamiast mówić, dzieci angażują się inaczej – głębiej, trwalej. Zdanie „trzeba powiedzieć rodzicom&#8221;, sformułowane samodzielnie przez dziecko, zostanie w nim dłużej niż wyrecytowane przeze mnie przesłanie.</p>
<p><strong>Po trzecie:</strong> dzieci nie ukrywają swoich doświadczeń z internetu. Mówią o nich chętnie, otwarcie, bez wstydu – ale tylko wtedy, gdy ktoś pyta i jest tym naprawdę zainteresowany. Ta gotowość jest krucha i cenna jednocześnie. Bardzo łatwo ją zamknąć jedną reakcją z za dużą ilością troski, jednym zdaniem negatywnej oceny, lęku, negatywnego zaskoczenia. Albo zachować i wzmocnić – właśnie przez to, że pytamy, słuchamy i dajemy dziecku poczucie, że jego doświadczenie jest ważne.</p>
<p>O tym jest Wifik. Nie o zagrożeniach (chociaż o nich też) – a o rozmowie. I te dwa spotkania pokazały mi, że dzieci na tę rozmowę czekają. Wystarczy zacząć.</p>
</section>
<section class="article-section">
<h3>Co dalej? Spotkania autorskie od września</h3>
<p>Przygotowuję harmonogram spotkań autorskich od września: dla szkół, przedszkoli, bibliotek, domów kultury i sal zabaw – do każdego miejsca, w którym przebywają dzieci w wieku 6–9 lat. Planuję też specjalny cykl w ramach <strong>Dnia Bezpiecznego Internetu</strong> w lutym.</p>
<p>Jeśli chcesz zorganizować takie spotkanie u siebie, napisz: <a href="mailto:kontakt@monikaswietlinska.pl">kontakt@monikaswietlinska.pl</a></p>
<p>A jeśli masz w domu dziecko w wieku 6–9 lat, które korzysta z internetu – książka <strong>„Mikołaj i tajemnica Wifika&#8221;</strong> jest dla was obojga. Bo Wifik chce coś powiedzieć nie tylko dzieciom.</p>
</section>
<section class="article-section wifik-cta-section">
<p>Sprawdź, jak i gdzie kupić bajkę: <a href="https://wifik.pl/kup-ksiazke/" target="_blank" rel="nofollow noopener">wifik.pl/kup-ksiazke</a></p>
<p>Dowiedz się, jak wyglądają spotkania autorskie: <a href="https://wifik.pl/spotkaj-wifika/" target="_blank" rel="nofollow noopener">wifik.pl/spotkaj-wifika</a></p>
</section>
</div>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/pierwsze-spotkania-autorskie-co-o-internecie-mowia-dzieci/">Pierwsze spotkania autorskie. Co o internecie mówią dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziecko w świecie ekranów. Dr hab. Mariusz Z. Jędrzejko w WiMBP w Rzeszowie &#8211; relacja ze spotkania</title>
		<link>https://wifik.pl/dziecko-w-swiecie-ekranow-relacja-ze-spotkania-z-prof-jedrzejko/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika Świetlińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2026 21:59:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bezpieczeństwo dzieci w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[Dla rodziców]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje ze spotkań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wifik.pl/?p=5803</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie zaprosiła na wykład dr. hab. Mariusza Z. Jędrzejkę, profesora WSKZ we Wrocławiu, pedagoga specjalnego i społecznego, logoterapeutę oraz...</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/dziecko-w-swiecie-ekranow-relacja-ze-spotkania-z-prof-jedrzejko/">Dziecko w świecie ekranów. Dr hab. Mariusz Z. Jędrzejko w WiMBP w Rzeszowie &#8211; relacja ze spotkania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie zaprosiła na wykład dr. hab. Mariusza Z. Jędrzejkę, profesora WSKZ we Wrocławiu, pedagoga specjalnego i społecznego, logoterapeutę oraz eksperta w dziedzinie cyberzaburzeń. Temat spotkania: &#8222;Dziecko w świecie ekranów. Jak chronić psychikę i stawiać zdrowe granice?&#8221;.</h4>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Profesor wszedł do sali z humorem. Od razu zapowiedział konwencję: <em>„Postaram się, aby nasze spotkanie było pełne energii, czyli uśmiechu i radości. Wręcz nawet śmiechu. Dlatego że jak się uśmiechamy, to nasze mózgi lepiej zapamiętują</em>&#8222;. I dotrzymał słowa &#8211; przez całe spotkanie widownia śmiała się na głos, a potem milkła przy kolejnej trudnej diagnozie.</p>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Wykład zaczął się od prowokacyjnego pytania: <strong>jakie zadanie mamy wobec własnych dzieci?</strong> Padły odpowiedzi: <em>„przygotować do życia&#8221;, „umożliwić rozwój&#8221;</em>. Profesor odpowiedział inaczej: <em>„Waszym celem jest pozbyć się ich z domu. Ale macie się ich tak pozbyć, żeby nie wróciły&#8221;</em>. Sala wybuchła śmiechem, ale sens tego zdania wybrzmiał mocno &#8211; chodzi o dzieci samodzielne, pewne siebie, gotowe na świat.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Mózg dziecka to nie mały mózg dorosłego</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Prelegent zaczął od neurobiologii. W główce noworodka jest tyle samo neuronów, co u dorosłego, ale połączenia są zupełnie inne. „<em>Mózgi dzieci połączone są tylko jedną, góra dwoma synapsami&#8221;</em> &#8211; tłumaczył. Dorosły ma ich pięć, siedem i więcej. Dziecko chodzi po polnych ścieżkach, dorosły porusza się po autostradach. A <em>„niecałe 20 lat temu daliśmy dzieciom w ręki urządzenie, które nazywa się ferrari cyfrowy i wpuściliśmy ich do tego świata&#8221;</em>.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Wiaderko jest małe</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Pamięć krótkotrwała dziecka jest o 80% mniejsza niż dorosłego. Kto ogląda więcej klipów, słucha więcej muzyki, zna więcej smaków gum? Dzieci. <em>„Malutkie wiaderko, a my do tego wiaderka wciskamy&#8221;</em> &#8211; obrazował profesor. Szkoła, TikTok, reklamy, koncerty &#8211; wszystko ląduje w jednym miejscu, z którego prawie nic nie dociera dalej.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Dopamina i kwiatek</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Profesor sięgnął do ewolucji. Milion lat mózg dojrzewał w Afryce. Pradziadek znalazł owoc albo kwiatek &#8211; i było święto. Dziś dzieci mają setki cyfrowych bodźców dziennie. <em>„Bardzo silnie pobudzamy układ nagrody człowieka. To jest największa zaraza, jaka dzisiaj jest&#8221;</em>. Mózg zalany dopaminą mówi:<em> „mam już to, co chciałem&#8221;</em>. Po co się uczyć, po co myśleć, po co robić cokolwiek trudnego?</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Sen głęboki i biologiczna gumka</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Najmocniejsza część wykładu dotyczyła snu. W głowie dorosłego działa kilkanaście tysięcy skryptów poznawczych &#8211; zbiorów odpowiadających za kolory, język, matematykę, anatomię. Skrypty ściągają informacje z pamięci krótkotrwałej, ale tylko w fazie REN4, czyli w śnie głębokim, i tylko przez minimum 6 godzin.</p>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Jeżeli dziecko zasypia z telefonem o 22.00 albo 23.00, a mózg wybudza się biologicznie o 5 rano („nasz mózg milion lat dojrzewał w Afryce&#8221;), zabraknie czasu. Wtedy mózg <em>„włącza biologiczną gumkę. To co wiesz, kasuje&#8221;</em>. Dziecko uczyło się &#8211; i nie umie.</p>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Stąd twarda reguła: do 13. roku życia wszystkie urządzenia ekranowe znikają o 20.00. Nastolatki od 13 do 18 lat odkładają je o 21.30. „<em>Nie 2o.05, tylko 20&#8243;.</em></p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Działanie przedświadome, czyli dlaczego dziecko samo nie odłoży telefonu</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]"><em>„Jeśli mózg dziecka produkuje ogromne ilości neurotransmiterów przyjemności, wysyła sygnały do przedniej części mózgu, która odpowiada za myślenie, i mówi: nie wolno tobie działać, bo ja chcę przyjemności&#8221;.</em> To nie kaprys, a fizjologia. Dlatego <em>„dziecko samo tego nie zrobi&#8221;</em> &#8211; potrzebuje rodzica. A odstawienie to detoks porównywalny z alkoholowym: pięć dni wrzasku i dopiero potem spokój.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Trzy twarde delegacje</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]"><strong>Po pierwsze</strong> &#8211; stół konstytuuje rodzinę. Żadnych ekranów przy posiłkach.<br />
<strong>Po drugie</strong> &#8211; żadnego telefonu podczas nauki, chyba że dziecko uczy się z ekranu.<br />
<strong>Po trzecie</strong> &#8211; żadnej higieny z telefonem w toalecie.<br />
Ekrany tak silnie pobudzają układ nerwowy, że mózg sięga po urządzenie bez udziału świadomości.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Mechanizm społecznego uczenia się</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]"><em>„Dzieci uczą się tylko jednym mechanizmem &#8211; społecznego uczenia. Patrzę, zapamiętuję, patrzę, zapamiętuję, robię&#8221;</em>. Jeżeli rodzic siada do stołu z telefonem, dziecko też to zrobi. Żadne słowa tego nie zmienią.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">„Wrócą&#8221;</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Profesor opowiedział historię swoich własnych czworga dzieci. 22 lata temu przywiózł im komputer z Akademii NATO w Rzymie. Po kilku tygodniach zamiast kolacji usłyszał krótkie „zaraz&#8221;. Bez krzyku zjadł pięć kolacji i usiadł przy lodówce. Żonie powiedział: „wrócą&#8221;. I wróciły – o północy, głodne. „<em>Dzieci podejmują przynajmniej dwie, a często trzy próby zweryfikowania, czy rodzice są konsekwentni&#8221;</em>.</p>
<h3 class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Rodzicielski sojusz</h3>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Padła też <strong>delegacja o jedności.</strong> Jeżeli ojciec wyda polecenie, matka przekazuje je formułą:<em> „Tata powiedział tata, proszę tak zrobić&#8221;</em>. Nigdy rozkazująco.<em> „Do nich musi wypłynąć sygnał: jesteśmy razem&#8221;.</em></p>
<p class="font-claude-response-body break-words whitespace-normal leading-[1.7]">Profesor zostawił rodzicom narzędzia, nie poczucie winy. Wyszli z sali z konkretną mapą: godzina 20.00, stół bez ekranów, sześć godzin snu głębokiego i konsekwencja zamiast krzyku.</p>
<p>Zdecydowanie warto było tam być. Jeśli tylko masz możliwość uczestniczenia w spotkaniach z profesorem, bądź tam i wysłuchaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wifik.pl/dziecko-w-swiecie-ekranow-relacja-ze-spotkania-z-prof-jedrzejko/">Dziecko w świecie ekranów. Dr hab. Mariusz Z. Jędrzejko w WiMBP w Rzeszowie &#8211; relacja ze spotkania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wifik.pl">Mikołaj i tajemnica WIFIKA</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
